Wystąpienie: Arkadiusz Myrcha
KO 09.10.2026, godz. 14:40, 66. posiedzenie Sejmu, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości
Punkt porządku dziennego: Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Kodeks karny skarbowy (druk nr 3087).
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rozpoczynamy procedowanie nad kolejnym projektem przygotowanym w Ministerstwie Sprawiedliwości, oczywiście przy aktywnym udziale Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, która ma na celu usprawnienie szeroko rozumianych postępowań sądowych.
W tej kadencji przyjęliśmy już ustawy, które m.in. pozwalają na wnoszenie pism drogą elektroniczną zarówno w postępowaniu karnym, jak i w postępowaniu cywilnym, co jest wielką nowością w obydwu tych procedurach. Przyjęliśmy ustawy, które umożliwiają korzystanie z danych zgromadzonych w rejestrach Krajowego Rejestru Sądowego za pośrednictwem usług sieciowych i usługi API. Procedowaliśmy nad ustawami, które umożliwiają korzystanie z rejestrów zarówno KRS, jak i ksiąg wieczystych za pośrednictwem aplikacji mObywatel. Przyjęliśmy ustawę frankową, która wraz z innymi działaniami o charakterze organizacyjnym skutecznie niweluje jeden z największych zatorów sądowych ostatnich lat. Przegłosowaliśmy w tej Izbie przepisy, które umożliwiają asesorom sądowym orzekanie w sądach rodzinnych, które, jak wiemy, również borykają się z wieloma problemami.
Ustawa, nad którą prace dzisiaj rozpoczynamy, dotyczy postępowań karnych i odpowiada na wielokrotnie podnoszony postulat i pytanie, czy tak ogromny wolumen postępowań powinien trafiać do sądów karnych celem ich przeprowadzenia. Warto wskazać, że każdego roku prokuratura przeprowadza, w dużym zaokrągleniu, ok. 1 mln postępowań. Sądy rozstrzygają każdego roku w dużym uśrednieniu 250-300 tys. spraw karnych. Od wielu lat pojawiał się więc postulat, żeby ograniczyć, oczywiście w sposób rozważny i ostrożny, liczbę spraw, które trafiają do sądów, i spróbować odsiać te, które są sprawami drobnymi i które mogą być załatwione w drodze konsensualizmu. Chodzi o to, ażeby w postępowaniach karnych sąd mógł skupić się na tych najcięższych, najpoważniejszych postępowaniach. Odpowiedzią na te postulaty jest ten projekt ustawy, który z jednej strony rozwija istniejące już w Polsce możliwości konsensualnego zakończenia postępowania sądowego na etapie sądowym, o czym za chwilkę powiem, a z drugiej - wprowadza nowe rozwiązania, które w polskim systemie jeszcze w takim zakresie nie funkcjonowały. Chodzi mianowicie o możliwość konsensualnego zakończenia postępowania na etapie postępowania przygotowawczego.
Pozwólcie państwo, że zacznę od tego pierwszego wątku, czyli rozwinięcia czy zwiększenia skuteczności postępowań konsensualnych, które mają swój finał na etapie postępowania sądowego. Jak wspomniałem, możliwości te istnieją w polskim systemie od przeszło 25 lat. Cieszyły się różną popularnością: od znikomej na samym początku do największej w szczytowym momencie, który nastąpił mniej więcej 15 lat temu - o czym warto wspomnieć - gdy blisko połowa spraw karnych, która trafiała do sądu, była rozstrzygana w sposób konsensualny. Co się kryje pod nazwą trybu konsensualnego?
To jest rozstrzygnięcie postępowania karnego, mówiąc w największym uproszczeniu, bez przeprowadzenia właściwego postępowania. To jest wyrażenie zgody czy zakończenie tego postępowania poprzez wydanie wyroku skazującego, poprzez zawarcie pewnego porozumienia z osobą skazaną, że godzi się na pewną karę pod pewnymi warunkami. W związku z tym nie ma potrzeby przeprowadzania całego skomplikowanego, wielomiesięcznego czy czasami wieloletniego postępowania sądowego.
Dzisiaj w polskim prawie istnieją trzy podstawy do zakończenia postępowania konsensualnego. To jest przede wszystkim wniosek o skazanie bez rozprawy, to jest wniosek o skazanie bez przeprowadzenia postępowania dowodowego i wniosek o skazanie już na rozprawie. Tak jak wspomniałem, te tryby od wielu lat w polskim systemie funkcjonują. Można powiedzieć, że są już mocno osadzone, mają zgromadzone swoje orzecznictwo, praktykę postępowania i wymagają pewnego znowelizowania, udoskonalenia, naprawienia tych elementów, które sprawiają, że te systemy jeszcze nie wyczerpują w pełni swoich możliwości.
Dlatego w pierwszym rzędzie, rozwijając wątek dotyczący zmodyfikowania czy rozszerzenia możliwości stosowania rozwiązań konsensualnych na etapie postępowania sądowego, chciałbym zwrócić uwagę przede wszystkim na dwa elementy. Jeżeli chodzi o kwestię wniosku dotyczącego skazania bez rozprawy lub bez przeprowadzenia postępowania dowodowego, proponujemy wprowadzenie nowej regulacji, a mianowicie jeżeli nie doszło do porozumienia na etapie postępowania przygotowawczego, to gdy kieruje się akt oskarżenia do sądu, kiedy taki wniosek by złożył oskarżony, to prokurator jest zobowiązany do wskazania pewnych granic, co do których oskarżony wykazywałby pewną gotowość do skazania, jeżeli sąd zaakceptowałby oczywiście wniosek o wydanie wyroku skazującego. Co więcej, doświadczenie pokazuje, że należy uporządkować przy trybach konsensualnych katalog stosowanych środków karnych, w tym przede wszystkim środków kompensacyjnych, które, jak wiemy, są najistotniejsze z punktu widzenia pokrzywdzonego, czyli chodzi przede wszystkim o kwestię naprawienia szkody czy innych świadczeń pieniężnych, które miałyby mu zrekompensować doznaną krzywdę.
Ale to, co jest istotne, to wprowadzenie nowego rozwiązania w art. 343c, które miałoby stanowić dodatkową zachętę do tego, ażeby poddać się właśnie trybowi konsensualnemu, czyli zawnioskować do sądu o to, żeby faktycznie pominąć już cały etap postępowania dowodowego i poddać się karze poprzez ustanowienie górnego limitu skazania, odrobinę niższego niż wynikający z przepisów prawa, co ma stanowić legislacyjną, ale też praktyczną zachętę do tego, żeby wymiar sprawiedliwości zwolnić z całego wielomiesięcznego postępowania i po prostu dobrowolnie to postępowanie zakończyć.
O ile rozwój trybów konsensualnych na etapie postępowania sądowego jest istotny i to rozwija już istniejące narzędzia, o tyle wydaje się, że nowym i kluczowym elementem tego projektu ustawy jest wprowadzenie możliwości zakończenia tego typu postępowań na etapie postępowania przygotowawczego. Dlatego proponujemy rozbudowę art. 11 Kodeksu postępowania karnego, który dzisiaj stanowi o tzw. umorzeniu absorpcyjnym, czyli możliwości umorzenia postępowania z uwagi na niecelowość kierowania sprawy do sądu z uwagi na skazanie sprawcy w związku z innym postępowaniem. Uważamy, że umożliwienie prokuratorom zakończenia takiego postępowania na etapie postępowania przygotowawczego stanowi pierwszy, rozważny, ostrożny, ale dość rewolucyjny krok ku temu, żeby odciążyć sądy od najdrobniejszych spraw. W związku z tym propozycje, które zawarte są w tym projekcie, dotyczą wyselekcjonowanych, konkretnych typów zabronionych, co do których nie powinno być pomiędzy nami większego sporu co do tego, że one na tym etapie, na zasadach opisanych w tym projekcie mogą zostać zakończone na etapie postępowania przygotowawczego.
Czego będą dotyczyły te propozycje? Przede wszystkim musimy zwrócić uwagę na dwa najistotniejsze rozróżnienia. Przede wszystkim możliwość umorzenia takiego postępowania w tych sytuacjach, w których mamy do czynienia z pokrzywdzonym. Druga sytuacja, druga propozycja: możliwość zakończenia czy umorzenia takiego postępowania w sytuacji, kiedy pokrzywdzonego nie ma. Jeżeli chodzi o ten pierwszy przypadek, prokurator będzie mógł na etapie postępowania przygotowawczego umorzyć postępowanie w stosunku do czterech konkretnych czynów. To będą przestępstwa przeciwko mieniu, w których nie doszło do użycia przemocy lub groźby bezprawnej, a którego wartość nie przekracza 20 tys. zł. Z tej grupy wyłączamy czyny dotyczące włamania, rozboju, kradzieży rozbójniczej czy wymuszenia rozbójniczego. Tak więc to jest jedna grupa postępowań. Druga - spowodowanie nieumyślnego lekkiego lub średniego uszczerbku na zdrowiu, art. 157 § 3.
Trzecia grupa, nieumyślne narażenie na niebezpieczeństwo, art. 160 § 3 i spowodowanie wypadku komunikacyjnego, którego skutkiem jest nie więcej niż średni uszczerbek na zdrowiu, a sprawca nie był w stanie nietrzeźwości ani pod wpływem innego środka odurzającego, art. 177 § 1. To są konkretnie wskazane czyny zabronione, które pod warunkami wynikającymi z tego projektu będą mogły zostać umorzone mocą postanowienia prokuratora.
Ale kiedy prokurator będzie mógł dokonać takiego umorzenia? Po pierwsze, kiedy dojdzie do pogodzenia, pojednania, do zawarcia ugody, porozumienia pomiędzy sprawcą a pokrzywdzonym. To jest w ogóle warunek sine qua non. Bez tego nie możemy mówić o jakimkolwiek umorzeniu. Co więcej, ugoda, która zostaje zawarta, musi zostać do czasu wydania takiego postanowienia wykonana. Więc nie wystarczy pewna deklaracja, nie wystarczy pewna obietnica, tylko ta ugoda musi zostać zawarta. Czego ona ma dotyczyć? Przede wszystkim naprawienia szkody czy pewnych przeprosin. To już będzie między stronami rozstrzygane. Ale to musi być wykonane. Co więcej, prokurator w takich okolicznościach będzie mógł nałożyć jeszcze dodatkowo na sprawcę świadczenie pieniężne zasądzane na rzecz Skarbu Państwa od 1 tys. do 20 tys. zł, tak żeby faktycznie sprawca miał i odczuwał pewną konsekwencję swojego czynu...
(Poseł Elżbieta Anna Polak: Karę.)
...że samo naprawienie popełnionej wyrządzonej szkody nie załatwia sprawy, że jednak jest ten charakter penalny całej tej sytuacji. Co więcej, sprawca ten nie może być wcześniej karany za przestępstwo popełnione umyślnie. To jest jedna grupa spraw. Mogłoby się wydawać, że niewiele, ale statystyki pokazują, że każdego roku w tej grupie czynów zabronionych to jest mniej więcej 15-20 tys. postępowań rocznie. To nie jest mała grupa spraw.
Jeżeli chodzi o tę drugą propozycję, art. 11b i możliwość umorzenia postępowania, gdzie nie mamy pokrzywdzonego, tamta propozycja zakreślenia tych czynów jest wyjątkowo mocno zawężona do czynów dotyczących fałszu materialnego lub intelektualnego na dokumentach, tam gdzie nie mamy sytuacji z pokrzywdzonym, tam gdzie nie ma wyrządzonej szkody, to już jest zdecydowanie bardzo wąska, mała grupa postępowań, gdzie nie ma ryzyka umorzenia tych postępowań na tym etapie.
Co jest też istotne to to, że postanowienie o takim umorzeniu nie będzie kończyło sprawy raz na zawsze. A mianowicie w okresie 2 lat od umorzenia takiego postępowania będzie ono mogło zostać podjęte, jeżeli sprawca ten popełni czyn zabroniony. (Dzwonek) Czyli jest to swego rodzaju warunkowe zawieszenie, ale nie jest to warunkowe zawieszenie w rozumieniu Kodeksu postępowania karnego. Co istotne, to rozwiązanie, o którym mówimy, takie dobrodziejstwo, będzie przysługiwało raz. Czyli nie możemy wprowadzić przepisów, które mogłyby stworzyć furtkę lub swego rodzaju nawet zachętę do tego, żeby ktoś, kto popełnił czyn zabroniony, naprawił szkody, wypełnił świadczenie, za jakiś czas skusił się, żeby ponownie to zrobić. Absolutnie nie. Dzisiejszy rozwój cyfryzacji i wymiany informacji pomiędzy organami ścigania, prokuraturą, Policją daje pełną informację o tym, że sprawca, który zostanie zatrzymany, a który już kiedyś skorzystał z takiego dobrodziejstwa, umorzenia takiego postępowania, nie będzie mógł ponownie z takiego rozwiązania skorzystać.
(Poseł Jarosław Sachajko: Czas.)
Staramy się do takich nowych rozwiązań, które nie powiem, że są rewolucyjne, ale które w sposób znaczący zmieniają logikę postępowania przygotowawczego, podchodzić z dużą dozą ostrożności, roztropności, ale nie mówiąc, że to jest ostatnie słowo. Jeżeli najbliższe lata pokażą, że to rozwiązanie po wejściu w życie będzie się sprawdzało, będzie skutecznie funkcjonowało, to tak jak konsensualizm na etapie postępowania sądowego powinno ulegać pewnej ewaluacji, modyfikacji, doskonaleniu. Mam nadzieję, że przez najbliższe lata będziemy świadkami, że to przedłożenie ten cel osiąga. Dziękuję bardzo.
W tej sprawie
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Kodeks karny skarbowy (druki nr 3087)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 14:40) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 13.10.2026 12:05
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

